piątek, 5 lipca 2013

Baby Pruskie ciąg dalszy...

Prawie skończone, jeszcze tylko pomaluję róg,  zabezpieczę lakierem i gotowe.Poniżej parę słów o Babach...
Tak naprawdę nie wiadomo skąd się wzięły, krążą na ten temat różne opinie mniej lub bardziej racjonalne. Najbardziej mi się podoba ta, że po prostu przyszły, żeby się nami opiekować. Ich opiekę można na sobie odczuć, bo jeżeli  pogłaszcze się je trzy razy po głowie, mrucząc w tym czasie swoje życzenie  to to życzenie się sprawdzi. Murowane! Gwarantowane! Na Bank! Głaskałem, sprawdziło się!
A tak prezentują się skończone...

Brak komentarzy: