środa, 14 maja 2014

Malowane na desce...

Kilka nowości mojego wykonania, na starych, ponad stu letnich deskach zacząłem malować różności i oto część z nich.
Lidzbarski Zamek z mojego punktu widzenia...


Malwy, ukochane przez moją żonę...
  Anioły... bez tego ani rusz...



 

  Tak jak wcześniej wszystkie rzeczy to akryle tak te rumianki to farby olejne stąd ta wilgoć po nie do końca wyschniętej farbie...